Galatea i fetysze, czyli nowa ikona erotyzmu (5): Lady Greengrass

Słuchałem tej piosenki tyle razy, ale dopiero teraz uderzyło mnie – konstatacja niczym gwałtowne przebudzenie – jak bardzo jej bohaterka przypomina Bayonettę. No jasne, wszyscy wiemy, czego personifikacją jest tytułowa Lady Greengrass. Tu nie potrzeba domysłów, to jest powiedziane otwartym tekstem. Z drugiej strony twórcy „Bayonetty” – gry wybitnie psychodelicznej – zapewne przebój The Ones (1966) znali. To był przecież jeden z hymnów epoki kaskaderskich podróży poza granice powszechnie doświadczanej świadomości, a wers „Puff! The grass is tangerine” najpewniej zadecydował o nowej nazwie tej niemieckiej formacji: Tangerine Dream. Grającej już inną muzykę niż The Ones, ale nie mniej psychodeliczną w barwach i nastroju.

Nie wiem, czy świadomie, czy nie – ale mam wrażenie, że ekipa Platinum Games z dużym prawdopodobieństwem inspirowała się tą piosenką. Gdy słucham frazy: „Licking lollypops, catching moondrops – bright and beautiful”, to myślę, że jest to całkiem trafny – na poły opisowy, na poły poetycki – portret panny B. Posłuchajcie:

I same  słowa, aby łatwiej było się przyjrzeć:

„Lady Greengrass”

She lifts her dress
and floats to dreamland
makes love to the sky
She lets her hair hang down
as the weeds go round
Lady Greengrass

Puff! The grass is tangerine
Puff! The sky is suddenly green
her eyes breath in a state of mind
she’s beginning to fly
she’s beginning to fly

licking lollypops
catching moondrops
bright and beautiful

big fat love-ins
groovy free-ins
for Lady Greengrass

Puff! The trees turn tangerine
Puff! The sky is suddenly green
her eyes breath in a state of mind
she’s beginning to fly
she’s beginning to fly
she’s beginning to fly
to fly… to fly… to fly…

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *