Zachwyty: Piosenka country z „GTA”

Tak naprawdę w serię „Grand Theft Auto” wciągnąłem się dopiero, gdy przeszła ona w trzeci wymiar, niemniej okazjonalnie pogrywałem również w dwie pierwsze części. Niespecjalnie bawiło mnie wykonywanie misji, ale za to radośnie siałem śmierć i zniszczenie, rozjeżdżając przechodniów i strzelając do policji.

Z pierwszego „GTA” najbardziej zapadła mi w pamięć piosenka country, którą można było usłyszeć, jeśli ukradło się pickupa jakiemuś redneckowi lub przeklikało przez stacje w pozostałych autach. Puszczałem ją prawie za każdym razem, gdy tylko miałem czas na zmienianie stacji – innymi słowy, o ile akurat przed kimś nie uciekałem. Przez całe lata nic nie wiedziałem o tej piosence, poza tym że była naprawdę fajna (o ile ktoś lubi country, rzecz jasna):

Niedawno udało mi się odnaleźć ją na YouTube i dowiedzieć co nieco o tym, jak powstała. Historia tego utworu jest ciekawym uzupełnieniem tego, co wiemy o tworzeniu pierwszego „Grand Theft Auto”. DMA Design (tak nazywało się wtedy studio, obecnie znane jako Rockstar North) powierzyło swojemu amerykańskiemu oddziałowi znalezienie odpowiedniego zespołu. Odpowiedź ze Stanów brzmiała, że niedawno widzieli w telewizji starutki (1969 rok!) występ zespołu Sideways Hank O’Malley and the Alabama Bottle Boys – i że piosenkarz jest człowiekiem, którego im potrzeba.

Chwilę zajęło odnalezienie artysty. Na szczęście okazało się, że wciąż jest przy życiu oraz, co zabawne, mieszka w Szkocji – siedziba DMA Design, a obecnie Rockstar North, mieści się w Edynburgu. Oczywiście zespół zdążył się w międzyczasie rozpaść, a Hank wrócić do swojego prawdziwego imienia Drew Larg, niemniej po sporej dozie perswazji dał się namówić do ponownego zagrania ze swoimi dawnymi kumplami. Kwestię dzielącego ich oceanu rozwiązano w ten sposób, że muzykę nagrano w Stanach, a wokal Larga w Dundee, po czym wkomponowano go w utwór.

Tak oto powstała ballada o Calquhounie o spierzchniętych wargach („The Ballad of Chapped Lip Calquhoun”), piosenka, której jakoś nie dałem rady zapomnieć, mimo że od czasu, gdy jej słuchałem, minęło ponad trzynaście lat. Całkiem nieźle, jak na pogrobowca nieistniejącego zespołu!

[źródło]

3 odpowiedzi do “Zachwyty: Piosenka country z „GTA”

  1. nessumo

    Straciłem dwie godziny życia przez GTA. Pierwszą – grając w GTA. Drugą – wściekając się na siebie, że grałem w taki kicz.

    Poza tym straciłem przynajmniej 50 godzin słuchając tej piosenki :)

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *