Skanujemy: ten odcinek w którym są tylko polskie teksty

Cicho i pusto ostatnimi czasy na Jawnych Snach, aż człowiek spodziewa się turlających chwastów, jak na Dzikim Zachodzie. Cóż jednak zrobić, skoro życie ciężkie zmusza do wytężonej pracy na różnych frontach, a na działalność hobbystyczną i pro bono, jaką uprawiamy w tym małym zakątku internetu, nie zostaje już wiele czasu.

Nie traćcie jednak nadziei! Jestem pewien, że zreaktywujemy się już niedługo i z siłą wodospadu zabierzemy za pisanie przeintelektualizowanych artykułów i bronienie spraw beznadziejnych, z czego w końcu jesteśmy znani w internetach. Pamiętajcie też, że zanim to nastąpi, Pawła Schreibera przeczytać możecie na łamach “Dwutygodnika” (ot choćby tu, tu czy tu), Olafa Szewczyka – w “Polityce” i “Wyborczej”, Aleksandra Borszowskiego – w “CD-Action”, na papierze i na stronie, Dawida Walerycha – na blogu Technopolis, zaś Michała Ochnika – na blogu Mistycyzm Popkulturowy. W międzyczasie zaś pozwolę sobie pt. Czytelnikom podrzucić garść ciekawych tekstów z różnych stron sieci, coby uprzyjemnić oczekiwanie na powrót niniejszego blogaska do formy.

Dark_Souls_05_NattyDread

Nie wszyscy może odnotowali, ale jakiś czas temu dokonał żywota dział Gry na Wirtualnej Polsce, przechodząc z pisania o grach w ogólności na pisanie o przeglądarkowych grach free-to-play. Ot, drobna różnica, jak w tym starym dowcipie – między krzesłem, a krzesłem elektrycznym. Sympatyczny zespół rozpierzchł się zatem po rozmaitych mediach, po drodze wskrzeszając legendarny podcast “Nieczyste Zagrywki” pod adresem niezatapialni.pl. Poza rzeczami do słuchania, znajdziecie tam też rzeczy do czytania, ot choćby jak ten oto znakomity tekst Igi Ewy Smoleńskiej (“pół postać biblijna, pół Iga, pół katastrofa lotnicza”) o “Dark Souls” i walce z depresją. Jako osoba mająca doświadczenie i z jednym i z drugim, gorąco polecam – znaczy grę, nie przypadłość. Z kolei Michał Piwowarczyk przebranżowił się otwierając knajpę w Gdyni, ale można go jeszcze czasem znaleźć na wspomnienych wcześniej Niezatapialnych i na Gram.pl. W tym samym miejscu odliczył się też Tomasz Pstrągowski, pisząc m.in. analizę “Another World” w kontekście Kina Nowej Przygody, jako pretekst wykorzystując odświeżoną wersję gry na Xbox One.

Mniej więcej w tym samym czasie współpracę z Gramem zakończył Michał Mielcarek. Przypadek? Nie sądzę! Co ciekawe, podobnie jak pierwszy Michał, o którym mowa powyżej, również się przebranżowił, zmieniając stronę mocy z pisania o grach na współudział w ich tworzeniu (pozostawię Wam zadecydowanie która z nich jest jasna, a która ciemna). Mimo że Mielu stanowi teraz część studia Bloober i za pieniądze pimpuje „Brawl”, to jakoś nie potrafi do końca rozstać z się z growym dziennikarstwem i obsesją na punkcie “Dark Souls”, efektem czego jest recenzja “Bloodborne” na Polygamii, a także posty na blogu, noszącym znaną skądinąd nazwę New Game Plus. Warto przeczytać na przykład ten wpis o detalach w grach.

Również na Poly polecę jeszcze świetny wywiad z Ryszardem Chojnowskim o polonizacjach, lokalizacjach, dubbingu i growym angielskim. Pol[y/i]sh your Ynglisz. A skoro już zaplątaliśmy się w rejony Polygamii, to jej naczelny, Marcin Kosman, prowadzi ciekawego bloga, gdzie pojawił się na przykład taki artykuł o pladze kopiowania newsów. Przy okazji nadmienię, że Marcin właśnie skończył książkę o historii polskich gier wideo, którą za chwilę można będzie  można zamawiać.

Na deser nostalgiczny, ale zarazem bardzo informacyjny post o 10 latach “World of Warcraft” na Pochodnych Kofeiny. Spieszcie się kochać notki u Slwstra, tak szybko odchodzą – przygotowując to zestawienie wynotowałem sobie link do tekstu o tym jak sztuczna inteligencja gra w gry, ale niecały miesiąc później już jej nie było, autor bowiem zmienił layout i zamysł swojego blogaska, przy okazji kasując notki które nie spełniały jego wyśrubowanych norm.

Mam nadzieję że ta porcja dobrej lektury pomoże Wam zabić czas w oczekiwaniu na nowe notki na Jawnych Snach.

3 odpowiedzi do “Skanujemy: ten odcinek w którym są tylko polskie teksty

  1. Michał Kwiatkowski

    Pawła Schreibera można również poczytać na łamach najnowszego Pixela! Oby coraz więcej tekstów ekipy Jawnych Snów pojawiało się na papierze. LAG umarł zanim na dobre się rozwinął, za to Pixel rośnie w siłę.

    Odpowiedz
      1. Surin

        Do reaktywowanego „SS” podszedłem superoptymistyczne. Nostalgia wyłączyła całą moją aparaturę zarządzającą obiektywnym i krytycznym podejściem do pisma branżowego. Wrzućmy jednak tę próbę reaktywacji do szufladki z napisem „paradoksy nostalgii” i zamknijmy temat. ;)

        Pierwszy numer magazynu „Pixel” mi przypasował – było widać znaczący skok jakościowy. Podobnie było z drugim. Powietrze ze mnie uszło przy numerze trzecim, kiedy zacząłem się zastanawiać, czy ta formuła pisma na pewno mi pasuje (maniera retro). Brakuje dobrej publicystyki, artykuły na temat osób/studia/serii gier mają budowę wikipedystyczną, co z początku śmieszy, a później smuci i zniechęca. Jakość wywiadów (jak to z wywiadami bywa), warunkuje dobór postaci. Raz jest lepiej, raz gorzej. Jestem targetem pisma – lubię bawić się w retro, ale nie mam pewności, czy ten hermetyczny format mi na dłuższą metę przypasuje.

        Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *