ᗢ – Przygody kota – recenzja interaktywna

Jak przekazać opowieść bez słów? Jak wywołać emocje za pomocą kilku dźwięków i kompozycji kolorowych kwadracików? Jak odnaleźć sens w eksploracji, jeśli nawet nie wiadomo czy gdzieś ona doprowadzi? Jak zrecenzować grę, która operuje niedopowiedzeniem i nastrojem, tak by nie zepsuć radości odkrywania, która jest integralną częścią doznania? Czy to w ogóle da się zrobić?

Da się. Na pewno się da. Nie można się poddawać, trzeba się starać, kombinować, aż wreszcie znajdzie się sposób. Wtedy wszystko jest możliwe, nawet zmienić przeznaczenie. i zapobiec nieuniknionemu. A jeśli się nie uda – spróbować jeszcze raz.

Przepraszam, jeśli powyższe zabrzmiało jak motywacyjne bzdury lajf kołczów czy pseudofilozoficzne wymądrzania grafomanów w rodzaju Paolo Coelho. Nie było to moim zamierzeniem, zwłaszcza że nie lubię ani jednych, ani drugich. Usiłuję jednak dokonać karkołomnego wyczynu – zachęcić do gry, która bazuje na odkrywaniu i interpretowaniu w taki sposób by nie zdradzić niespodzianek do odkrycia i nie narzucić znaczeń do interpretacji. Dlatego jednocześnie próbuję zaintrygować czytających te słowa i podpowiedzieć z jakim nastawieniem podejść do ᗢ by nie zlekceważyć jej jako kolejnego niezależnego drobiazgu bez puenty i głębszego sensu.

A zatem najlepiej jeśli na tym poprzestanę, a Wy klikniecie i zanurkujecie w świat ᗢ wolni od założeń, domysłów i presumpcji, za to z moim solennym zapewnieniem, że jest w tym wszystkim głębszy sens. I że wbrew pozorom da się tę grę skończyć, ba, nawet na więcej niż jeden sposób.

Zainteresowani?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *