Archiwa autora: Olaf Szewczyk

Hawkins walczy o Warszawę

enemy-front-WHITEByłem na pokazie produkowanego przez CI Games FPS-a „Enemy Front”, w dużej mierze poświęconego powstaniu warszawskiemu. Polscy twórcy gier już raz na tym froncie polegli. „Uprising 44”, popełniony przez DMD Enterprise LTD, w zgodnej opinii był katastrofą. Na długo przed premierą zastanawialiśmy się, jak autorzy – zapewne świadomi, że są w sytuacji saperów na polu minowym – uchwycą tak trudny temat, wciąż wzbudzający emocje i spory. Niepotrzebnie, dyskusje nie miały szansy sięgnąć pułapu podobnych subtelności. Trudno rozważać słuszność decyzji kreatywnych, filtrujących obraz zdarzeń w duchu takiej czy innej wizji, gdy gra rozpada się w rękach na poziomie absolutnie podstawowym.

Czytaj dalej →

Masakra

Widziałem rzeczy, którym wy, ludzie, nie dalibyście wiary. Okręty w ogniu w ramionach Oriona. Strumienie energii lśniące w ciemnościach u Wrót Tannhäusera.

Roy Batty, android bojowy klasy Nexus-6, o bitwach kosmicznych w odległych zakątkach Wszechświata („Blade Runner”, reż. Ridley Scott)

 Bitwa o układ B-R5RB, "EVE Online"

Bitwa o układ B-R5RB, „EVE Online”
Czytaj dalej →

Galeria Snów: Trening w zakresie drobnej przedsiębiorczości

HofmeierŹródło: artykuł „Perła symulatorów, czyli jak to jest być kozą” („prezentujemy ranking najdziwniejszych symulatorów w historii”), „Gazeta Wyborcza” z 22 lutego br. Publikacja ukazała się na stronach działu naukowego.

Z leadu:

Nauka ma swoje Ig-Noble, przyznawane za badania wywołujące uśmiech. Branża IT powinna dorobić się podobnej nagrody za tworzenie produktów zupełnie absurdalnych.

Wolność dla Ukrainy

Wolna_UkrainaTak, to nie ma nic wspólnego z grami wideo. Nie będę za to przepraszał. Ani szukał na siłę pretekstu. Mam mocne poczucie, że w obliczu takiego dramatu, tuż za naszą granicą, przy świadomości, że protestujący przeciw reżimowi Ukraińcy liczą takżena naszą, Polaków, pomoc, jesteśmy im wszyscy coś winni. Na początek choćby wyrazy poparcia; jakiś znak, że wiemy, co się tam dzieje, że dobrze im życzymy, że chcemy ich w Europie. I że oczekujemy od swoich polityków działań, które wyrażałyby to nasze poparcie i solidarność.

Czytaj dalej →

Szlam

jewish_gay_prideWyrwałem chwasta. Mam nadzieję, że, zbanowany, zniknął na zawsze w zimnym piekle niepamięci, że już nigdy nie wróci, by rzygać na innych. Niech się tam miota, wścieka, przeklina do głuchych ścian, wygraża w poczuciu bezsiły, że nikogo to nie obchodzi; po napisaniu tego tekstu nie chcę mu poświęcić ani jednej myśli.

Lewy górny róg ekranu to w sieciowym „Battlefieldzie 4” okno na świat, z którym na co dzień nie chcielibyśmy mieć do czynienia. Komunikaty pisane przez graczy, często w furii i złości. Bywają obraźliwe i pełne bluzgów. Zwykle nie reaguję, bo to jak powstrzymywać parasolem tsunami, ale czasami nie sposób zdzierżyć. Nie, gdy jakiś gnojek bryzga jednym za drugim antysemickim tekstem. Na niemieckim serwerze.

Czytaj dalej →

CES 2014: Intel RealSense

Intel RealSensePrzedstawiony przez Intela w Las Vegas RealSense to, w dużym uproszczeniu, Kinect dla użytkowników urządzeń zdecydowanie mniejszych niż salonowy telewizor. Czyli komputerów stacjonarnych, laptopów, tabletów itp. Główna różnica polega na tym, że Kinect jest skalibrowany na minimalną odległość circa 1,2 metra (maksymalna: ok. 3,5 m), natomiast steroskopowe kamery RealSense to sensory bliskiego pola. Nie znam oficjalnego minimalnego dystansu, ale sterowałem komputerem dłonią z odległości mniejszej niż półmetrowa.

Czytaj dalej →

Pocztówka z podróży: Zombi w Vegas

Mocne marki popkultury chętnie wykorzystywane są jako wabiki przez projektantów bilardów elektrycznych, zaledwie ciut rzadziej kuszą z automatów do gier hazardowych. Co ciekawe, mimo że czasami aż mieni się w oczach od tych wszystkich Conanów, Luke’ów Skywalkerów i Myszek Miki, bohaterów gier wideo widzimy na planszach automatów hazardowych rzadko. W hotelowych kasynach Las Vegas przy Stripie – najważniejszej ulicy miasta, cała reszta to peryferie – trudno jakiś motyw z gier wypatrzyć. A jak już znalazłem, to okazało się, że masową wyobraźnią Amerykanów zawładnął nie Max Payne, nie jakiś cyngiel z „Call of Duty”, nie Master Chief nawet, tylko bojowe kwiatki i nieumarli z „Plants vs. Zombies”. Przynajmniej jeśli uznać tę próbkę za miarodajną.

Gra na tablety i smartfony ikoną medium. Znak czasów.

CES 2014: PlayStation Now

PlayStation Now Summer 2014Byłem – właściwie wciąż jestem – widziałem, testowałem. Targi elektroniki użytkowej CES w Las Vegas to tradycyjnie miejsce prężenia muskułów, rozwijania pawich ogonów i prezentacji najważniejszych technologii, które trafią na rynek w danym roku. Nie sposób tego wszystkiego zobaczyć, trzeba wybierać stoiska potencjalnie najciekawsze i liczyć na szczęście, że się na coś przypadkiem trafi. Próbowałem z myślą o Was wytropić najciekawsze atrakcje związane z medium gier. Zaczynamy od PlayStation Now – bo tak nazywa się oczekiwana od dawna od Sony usługa grania w „chmurze”, czyli przy wykorzystaniu mocy obliczeniowej serwerów dostawcy usługi, a nie procesorów urządzenia należącego do gracza.

Czytaj dalej →

Między oceanami

DeNiroHeat2Bartek pisał ostatnio o grze, którą chciałby zrobić. I, wierzę, zrobi. Napiszę i ja. O grze, która nigdy nie powstanie. O motywie, wokół którego bym ją zbudował – gdybym potrafił. O emocjach, jakie chciałbym w niej oddać.

Choć właściwie to tylko pretekst, by oddać hołd Alexowi Colville’owi i podzielić się z Wami jego najważniejszym dla mnie obrazem.

Pierwszy raz zobaczyłem „Pacific” (1967) jako nastolatek. W jakiejś książce o hiperrealizmie. Byłem pod olbrzymim wrażeniem. Nie miałem wtedy świadomości, dlaczego. Dziś chyba potrafię z grubsza ująć to w słowa. To przez napięcie, jakie buduje leżący na stole Browning. I równie niepokojący ocean. Między śmiercią a odbijającą się w niej niczym w lustrze cichą, bezkresną głębią. Między jedną otchłanią, przyprawiającą o dreszcze tajemnicą – a drugą. A między tymi dwiema nieskończonościami, niczym w ogniskowej, człowiek. Przez chwilę krótką jak punkt, zupełnie nieistotną, jakby jej nie było, bo jak odjąć cokolwiek od nieskończoności. Nie sposób.

Czytaj dalej →