Archiwa kategorii: Kultura

Czas nerdów. „Ha!art” o grach

ha_43Z przyjemnością informuję, że właśnie ukazał się numer kwartalnika postdyscyplinarnego „Ha!art” poświęcony wyłącznie grom wideo.

Sam nie dostałem jeszcze swojego egzemplarza autorskiego, ale już nie mogę się doczekać – zestaw autorów i tematów jest (jak można się przekonać po spisie treści) bardzo różnorodny. Jak mówi we wstępie Adam Ladziński, redaktor numeru – „leveli jest zatrzęsienie”. Fragmenty numeru można zresztą przed decyzją o zakupie przejrzeć tutaj. Wydaje mi się, że na rynku polskich publikacji o grach to najciekawsze wydarzenie od czasu pojawienia się „Lagu” (który to, niestety, znowu zapadł bez wieści w długi sen zimowy).

Czytaj dalej →

Pocztówka z podróży: Zombi w Vegas

Mocne marki popkultury chętnie wykorzystywane są jako wabiki przez projektantów bilardów elektrycznych, zaledwie ciut rzadziej kuszą z automatów do gier hazardowych. Co ciekawe, mimo że czasami aż mieni się w oczach od tych wszystkich Conanów, Luke’ów Skywalkerów i Myszek Miki, bohaterów gier wideo widzimy na planszach automatów hazardowych rzadko. W hotelowych kasynach Las Vegas przy Stripie – najważniejszej ulicy miasta, cała reszta to peryferie – trudno jakiś motyw z gier wypatrzyć. A jak już znalazłem, to okazało się, że masową wyobraźnią Amerykanów zawładnął nie Max Payne, nie jakiś cyngiel z „Call of Duty”, nie Master Chief nawet, tylko bojowe kwiatki i nieumarli z „Plants vs. Zombies”. Przynajmniej jeśli uznać tę próbkę za miarodajną.

Gra na tablety i smartfony ikoną medium. Znak czasów.

Gry wideo w Muzeum Sztuki Amerykańskiej im. Smithsona

Smithsonian_Jenova_ChenWaszyngtońskie Smithsonian American Art Museum, jedno z najbardziej renomowanych i największych muzeów sztuki na świecie, włączyło gry wideo do swej stałej kolekcji. Tym samym oficjalnie, siłą autorytetu świątyni sztuk klasycznych, sankcjonując to, co zainteresowanym wiadome jest od dawna: gry wideo bywają sztuką.

Czytaj dalej →

Gra na czytanie wierszy

kostekDokładnie sześćdziesiąt lat temu, 6 grudnia 1953 roku, zmarł Konstanty Ildefons Gałczyński. Autor wielu genialnych wierszy, jeden z najwybitniejszych polskich twórców, a zarazem jedna z niewielu osób, o których bez cienia wątpliwości można powiedzieć – wielki poeta. Dlaczego jednak piszę o tym na Jawnych Snach? W jaki sposób łączy się to z grami wideo?

Czytaj dalej →

Politycznie i turniejowo

Polityka1Dwa ogłoszenia drobne. Po pierwsze, serdecznie zapraszam do lektury najnowszego numeru „Polityki”. Staram się nie zamęczać Was autopromocją za każdym razem, gdy podpisuję tam coś swoim nazwiskiem, ale to jest akurat jeden z tych tekstów, z których mam ciut większą satysfakcję. Patrz strona nr 100, rzecz wabi się „Coś tu nie-gra”. Sam proponowałem tytuł „Tęsknota za Lonnie” – a więc już z grubsza wiecie, czego się spodziewać. Próbuję uzasadnić, dlaczego „Gone Home” to tytuł bardzo ważny i gdybam, dokąd ta ścieżka może zaprowadzić.

Tradycyjnie w ramach bonusu dla wspólnego zbioru czytelników „Polityki” i Jawnych Snów fragment artykułu jeszcze przed skrótami redakcyjnymi (niestety, zwykle mnie ponosi i przekraczam limit liczby znaków):

Czytaj dalej →

Egoizm rodzica: o relacji protagonistów w „The Last of Us”

The_Last_of_Us_pierwszy(Uwaga: tekst zawiera dużego kalibru spoilery odnośnie do fabuły tytułowej gry).

Zachwyt i frustracja, duma i złość, radość i lęk. Czasem nuda. Często wątpliwości. Zawsze poczucie odpowiedzialności.

Mnogość i sprzeczność stanów emocjonalnych towarzyszących byciu rodzicem to prawdziwa kopalnia pomysłów na zapewnienie graczom doświadczeń, których w tym medium jeszcze nie doznawali. Od pewnego czasu obserwujemy wzmożone zainteresowanie tym tematem wśród twórców gier głównego nurtu. Po części wiąże się to z faktem, że coraz więcej z nich dorośleje, zakłada rodziny i doczekuje się potomstwa – naturalne więc wydaje się sięganie po kwestie bliskie im samym oraz równolegle z nimi dojrzewającej publiczności.

Czytaj dalej →

Na skróty

BBZacznę od Pawła Schreibera. Jak się zaczyna od Pawła, to jest szansa na dobry tekst, a w kontekście Jawnych i mojego tutaj nie-pisania, że przynajmniej będzie on dotyczył gier (bo na teatrze się nie znam, teatr mój widzę malutki)… Wspominałem już o tym kiedyś, ale dla mnie bardzo ważną kategorią w opisie gier wideo jest Pawłowa „gra przestrzenią”. Przypomnijmy nowym Czytelnikom choćby fragment z inicjującego cykl wpisu:

Chyba nie przesadzam, mówiąc, że ta technika opowiadania nie jest dostępna w tej chwili żadnej innej formie sztuki. Owszem, dużo przestrzenią potrafią opowiedzieć teatr i film, ale tam działa to zupełnie inaczej. W filmie istnieje tak naprawdę przede wszystkim przestrzeń kadru – przestrzeń akcji trzeba sobie na jej podstawie zbudować. W teatrze za to nie ma możliwości swobodnego odkrywania przestrzeni.

Czytaj dalej →

Ogłoszenie drobne: Anna Anthropy i rewolucja punk-gier

Lesbain-Spider-Queens-of-MarsParę kalp i eonów temu w skali internetu – za pięć dni miną dwa lata; nie ma szans, by ktoś to pamiętał – pisałem w „Punk Video Game Revolution!”:

Szansą na zmianę – a chcemy zmiany głębokiej, realnej rewolucji, która przenicuje obecny układ sił – jest aktywowanie osób, które najlepiej wiedzą, czego pragną. Odbiorców. Tego planktonu, który dziś skazany jest na jakże często wtórne produkcje wysokobudżetowe.

Czytaj dalej →

Pierwszy i Ostatni

The_Lust_of_UsJak może pamiętacie, obawiałem się „The Last of Us”. Bałem się tego, czym może się okazać. Pierwszy pokazany publicznie fragment gry dawał ku temu powody. Z perspektywy czasu mogę zrozumieć, dlaczego tak a nie inaczej rozłożono akcenty na tamtej wizytówce. Produkt trzeba przede wszystkim sprzedać, uderzono zatem nisko, celując w poślednie gusta. Chyba była to zbędna asekuracja, wydawca mógł zdobyć się wobec nas na większe zaufanie. Ale dziś to już jest nieistotne. Najważniejsze, że – co już wiemy – zaufali nam autorzy.

Czytaj dalej →

Ogłoszenia drobne: drugi „LAG”

Nazwa magazynu „LAG” okazała się być proroczą. Pierwszy numer, który życzliwie zapowiedział Olaf, ukazał się z rocznym poślizgiem. Drugi – już tylko z półrocznym. Docelowo miał to być dwumiesięcznik, bardziej realistycznie – kwartalnik, koniec końców będzie chyba trzeba za wydawcą używać określenia nieregularnik.

LAG02Jak będzie, pokaże przyszłość. Na dzień dzisiejszy wszelakoż dobrą wiadomością jest to, że na przekór przeciwnościom, oporowi materii, a także sytuacji na rynku prasy papierowej, drugi numer „LAG-a” właśnie pojawił się w sprzedaży. Większy niż poprzednio (100 stron!) i po brzegi wypełniony okołogrową publicystyką. Wśród autorów rozpoznacie niejedno nazwisko znane Wam z Jawnych Snów: Pawła Schreibera, Aleksandra Borszowskiego, Michała Ochnika, Bartłomieja Kluskę, Piotra Sterczewskiego czy niżej podpisanego. Do tego na łamach „LAG-a” pojawiają się też teksty osób o których wspominaliśmy na Jawnych, jak choćby Marceli Szpak czy Sonia Fizek. Poza tym przeczytacie tam również paru innych autorów, tak, że każdy powienien móc znaleźć coś ciekawego dla siebie.

Czytaj dalej →