Archiwa tagu: Bioshock Infinite

Rok 2013: subiektywne podsumowanie – gry

hudsucker-clock-1Tegoroczne podsumowanie podzieliłem na dwie części. W pierwszej zajmuję się konkretnymi tytułami, wymieniając ich zasługi i wady. Można ją przeczytać poniżej. W części drugiej zajmę się szerszymi tendencjami i zjawiskami – powinna być gotowa jutro-pojutrze. Przejdźmy więc do wyliczenia gier, które mnie w tym roku zachwycały (tych będzie sporo) lub irytowały (tych będzie znacząco mniej).

Czytaj dalej →

Egoizm rodzica: o relacji protagonistów w „The Last of Us”

The_Last_of_Us_pierwszy(Uwaga: tekst zawiera dużego kalibru spoilery odnośnie do fabuły tytułowej gry).

Zachwyt i frustracja, duma i złość, radość i lęk. Czasem nuda. Często wątpliwości. Zawsze poczucie odpowiedzialności.

Mnogość i sprzeczność stanów emocjonalnych towarzyszących byciu rodzicem to prawdziwa kopalnia pomysłów na zapewnienie graczom doświadczeń, których w tym medium jeszcze nie doznawali. Od pewnego czasu obserwujemy wzmożone zainteresowanie tym tematem wśród twórców gier głównego nurtu. Po części wiąże się to z faktem, że coraz więcej z nich dorośleje, zakłada rodziny i doczekuje się potomstwa – naturalne więc wydaje się sięganie po kwestie bliskie im samym oraz równolegle z nimi dojrzewającej publiczności.

Czytaj dalej →

Jacy „my”?

Atari_XE_joystickMy, gracze. To brzmi całkiem ładnie. Wspólna pasja. Wielokulturowa społeczność. W jedności siła. I tak dalej. Wystarczy zajrzeć w dowolne miejsce, gdzie się o grach mówi lub pisze i można mieć pewność, że prędzej czy później natrafi się na retorykę opartą na tym wszechobecnym „my”. Nawet w chwili, kiedy piszę te słowa, wciąż kusi mnie, żeby się ześlizgnąć w pierwszą osobę liczby mnogiej – tak byłoby najłatwiej. Ale od dłuższego czasu zastanawiam się, co to właściwie za „my”? I czemu służy? I czy czasem nie robi więcej złego niż dobrego?

Czytaj dalej →

Daleko od Wellesa

Schrodinger_HeisenbergGram w „BioShock: Infinite” – według wszelkich świadectw cud i objawienie – i umieram z nudów. Oczyma jak dwa księżyce w pełni patrzę na sięgające łbem sufitu 96/100 (PC) na Metacritic, słucham zgodnego niczym w chórze anielskim pienia recenzentów o wspaniałej opowieści i godnym następcy pierwszego „BioShocka”, lepszym nawet niż słynne otwarcie tej serii, i zastanawiam się, o co tu, psiakrew, chodzi.

Czytaj dalej →

To infinity and beyond (Bioshock Infinite)

Tekst zawiera średniej wagi spoilery dotyczące fabuły „Bioshock Infinite” (zdradza głównie poruszane motywy).

bioshockinfinitesky

Sięgająca po tematy religii, rasizmu i ksenofobii Columbia to bogatsze i znacznie bardziej zróżnicowane miejsce niż Rapture, a przedstawienie samej kultury miasta dokonuje się tu w mistrzowski sposób. – Game Informer

Dla mnie „Bioshock Infinite” jest jednym z najważniejszych tytułów ostatnich kilku lat. Pierwszym tak odważnie podejmującym problemy społeczno-religijne i niebojącym się krytyki skrajnych postaw. – GRYOnline

Pytasz, kiedy gry wideo otrzymają swojego „Obywatela Kane’a”? Lepsze pytanie brzmi – kiedy inne medium dostanie swojego „Bioshocka Infinite”? – games(TM)

Ojej. Ojej.

Czytaj dalej →