Tag Archives: Gra przestrzenią

Gra przestrzenią: Skacząc między wspomnieniami

W grach wideo powstał – już dawno temu – nowy rodzaj metafory. Gimnastykuję się teraz, jak go opisać bez uciekania się do pokomplikowanej terminologii, która by nas raczej oddaliła od istoty rzeczy niż do niej zbliżyła… Tak, jak obraz albo … Continue reading

Posted in Bez kategorii | Tagged , , , | 6 Comments

Skanujemy/Gra przestrzenią: palcem po mapie (2)

Dawno, dawno temu przyznałem się na Jawnych Snach do swojego obsesyjnego zamiłowania do starych map do gier. Było to oczywiście wzdychanie starego piernika, który wciąż wspomina, jak miło się otwierało „Bajtka” i oglądało mapy światów, do których się nie miało … Continue reading

Posted in Retro | Tagged , , , , , , | 5 Comments

Gra przestrzenią (4): miasto wyryte w pamięci

Jaki gatunek reprezentuje „Silent Hill: Shattered Memories”? Oczywiście survival horror, odpowiadam automatycznie. To te gry, w których człowiek wciąż się wciąż czuje osaczony i zagrożony, liczy się każdy nabój i każdy strzał, a resztek żywności i apteczek szuka się po … Continue reading

Posted in Kultura | Tagged , , | 6 Comments

Galeria Snów/Gra przestrzenią (3): palcem po mapie

  Ten wpis to w sumie rozwinięcie krótkiej wymiany zdań pod pierwszym tekstem z serii „Gra przestrzenią”, w której Louvette zwróciła uwagę na to, jak ważną rzeczą jest w myśleniu o grach wideo geografia. Gdzieś w tle wszystkiego, co na … Continue reading

Posted in Galeria Snów | Tagged , , , , | 15 Comments

Gra przestrzenią (2): Genius loci

Dzisiaj głównym bohaterem będzie „Shadow of the Colossus” – gra, o której bardzo dużo już napisano, ale wciąż pozostaje wdzięcznym tematem. Kiedy się ukazała, sporo się mówiło o niesamowitej jak na możliwości powoli zaczynającej się starzeć PlayStation 2 grafice. Tak … Continue reading

Posted in Bez kategorii | Tagged , , | 6 Comments

Gra przestrzenią (1): Wszystkie drogi prowadzą do Vegas

„Fallout: New Vegas” co chwila mnie zachwyca. A najbardziej w tym zachwycaniu zachwyca mnie to, że chodzi w nim zwykle o drobiazgi, których równie dobrze mógłbym nie zauważyć. Jednym z moich najmilszych wspomnień z F:NV jest moment, kiedy późnym wieczorem … Continue reading

Posted in Bez kategorii | Tagged , , , , | 2 Comments