Archiwa tagu: Sony

Najlepszy telewizor do gier

oko_orłaZostałem poproszony o pomoc w wyborze najlepszego telewizora do gier wideo. W rozsądnej cenie. Powód, wiadomo: polska premiera PlayStation 4, od której dzieli nas tylko tydzień. Przeskanowałem aktualną ofertę rynkową i doszedłem do ciekawych wniosków. A jako że decyzję o kupnie nowego ekranu w związku z oczekiwaną od lat konsolową zmianą warty podejmuje w te dni wiele osób, poniżej parę słów o dokonanych odkryciach. Może komuś z Was się to przyda, bo nie znalazłem podobnych porad w polskiej sieci. Co notabene dziwi, bo okazja ku temu taka, że trudno o lepszą.

Czytaj dalej →

PlayStation 4 versus Xbox One – rozważania po E3

A zatem stało się: obie konsole kolejnej generacji zostały oficjalnie zademonstrowane, pokazano sprzęt, zapowiedziano gry. Kurz opada po E3, można już więc podsumować i skomentować. Częściowo zrobił to już Olaf, najpierw jeszcze przed TYMI ogłoszeniami, a później skrótowo-obrazkowo już po. Teraz czas na moje trzy grosze.

Czytaj dalej →

XBOX mONEy vs. PlayStation 4 players

Xbox_One_pad_bialeWiele gorzkich słów padło po prezentacji nowej konsoli Microsoftu Xbox One. Z większością lamentów się zgadzam, dla mnie również okazała się rozczarowaniem. Nie będę powtarzał powszechnie stawianych zarzutów, za to dołożę własną łyżkę dziegciu. Jeśli nie nastąpi żaden nagły zwrot akcji, PlayStation 4 wygrała z rywalem już w prologu nie tylko pod względem mocy obliczeniowej, z powodu braku nieszczęsnych wymogów podpięcia kamery oraz okresowego łączenia się z internetem itd. Zwyciężyła także, i to przez nokaut, w innej, szalenie ważnej konkurencji, być może najważniejszej. Mam na myśli poczucie odpowiedzialności za kondycję medium, którego Microsoftowi, w przeciwieństwie do Sony, najwyraźniej brakuje.

Czytaj dalej →

Pocztówka z podróży: Sony na Gamescomie

Powinienem mieć kilka par oczu, a pewnie i masterczułki, by uważnie śledzić wielki ekran główny, dwa poboczne i jeszcze zerkać bez pośrednictwa kamer na przemawiaczy przewijających się przez podium. A i tak nie mogłem się powstrzymać, by nie łypać co chwila na ekran pomniejszy, zwrócony w kierunku przeciwnym. Skręcając głowę, kosztem bólu szyi folgowałem dziennikarskim instynktom, by zdobywać informacje przed innymi – wiedziałem, co Ważny Pan na scenie powie, zanim jeszcze otworzył usta. Wszystko, ale to wszystko, co do przecinka, czytane było z promptera.

Czytaj dalej →

ReVITAlizacja

Znienacka zaatakowało mnie wczoraj swoją nową wunderwaffe Sony. Nie stawiałem oporu.

Szychtowałem akurat w fabryce, walcząc w amoku z jakimś tekstem, który ostatecznie i tak spadł z makiety (wrr!), gdy zadzwonił telefon. Czy chciałbym? Chciałbym. I choć wzięto mnie z zaskoczenia pytaniem, które niejednego wprawiłoby w konsternację („Mamy też gry. Czy podesłać je panu z konsolą?”), jakimś cudem, mimo typowego dla godzin deadline’u zawężenia świadomości, obstawiłem właściwą odpowiedź [oklaski]. Kurier dowiózł, czas znalazłem dopiero wieczorem, wracając do domu kolejką. I tak powinno być, przenośną konsolę wypada testować w warunkach polowych.

Czytaj dalej →