Archiwa tagu: Tale of Tales

Skanujemy: subiektywny przeglądy tygodnia

Wielkosobotni wieczór. Święconka czeka na śniadanie. Mazurki wypieczone. Zające strzygą uszami. Baranki marszczą noski. Pisanki zastanawiają się, czy nie są jednak kraszankami i vice versa (przyznaję się, że zawsze mi się te dwa terminy mylą). Jajka ogólnie nerwowe. Biała kiełbasa nie może się doczekać, aż zostanie zjedzona. Czas się zatrzymuje. Ale tylko troszkę. Bo w świecie gier wciąż się coś dzieje, czasem bardziej, a czasem mniej spodziewanie.

Czytaj dalej →

Fedrujemy: Nadzieja na nowy początek

Wszystkich głęboko poruszyła tragedia 10 kwietnia, ale dla nas, dziennikarzy, było to nierzadko przeżycie tym bardziej bolesne, że z racji profesji znaliśmy niektórych zmarłych osobiście. Rozmawialiśmy na gruncie zawodowym, mijaliśmy się na otwarciach, konferencjach, prezentacjach. W obliczu takiego dramatu przestaje mieć znaczenie, że szczerze życzyliśmy prezydentowi dymisji, bo fatalnie sprawował swój urząd, i że z podobnym entuzjazmem odnosiliśmy się do jego politycznej świty obecnej tamtego dnia na pokładzie samolotu. Liczyło się to, że zginęli ludzie.

Poza tym jednak, że był to dla nas, jak dla każdego, powód do smutku, stanęliśmy przed niebłahym zawodowym wyzwaniem. Nie można w obliczu takiego dramatu mówić nadal tym samym tonem, przekazywać te same treści. Telewizja nie ma prawa nadawać komedii i kabaretów, radio – wesołej muzyki, etc., etc. Inna skala wrażliwości powinna też obowiązywać w prasie i w internecie. Było zatem dla mnie jasne, że te parę stron działu o grach w „Kulturze” w najbliższym numerze po katastrofie również musi mieć niecodzienny charakter. Skreśliłem ze szpigla żelazne pozycje programu: recenzje i zapowiedzi gier, decydując się na stonowaną publicystykę. Tak się złożyło, że były to wyłącznie cody.

Czytaj dalej →

Wielki niezrozumiany: „You Are Empty”

„You Are Empty”. Średnia ocen w Internecie: 39% (Gamerankings); 34 (Metacritic). Komentarze z recenzji? „Sowieckie gułagi były pewnie trudniejsze do zniesienia od grania w ‚You Are Empty’, ale głowy byśmy nie dali” (Gamespot, 1.5/10); „Rany, ale dno” (Play Magazine, 45/100); „to gra, którą można dostać na Gwiazdkę od babci nie mającej pojęcia o grach i słuchającej rad sprzedawcy, który chce się pozbyć zalegającego towaru” (GameSpy, 30/100). Nie dostałem tej gry od babci. Sam ją kupiłem. I wciąż ją uwielbiam.

Czytaj dalej →

Gra przestrzenią (1): Wszystkie drogi prowadzą do Vegas

„Fallout: New Vegas” co chwila mnie zachwyca. A najbardziej w tym zachwycaniu zachwyca mnie to, że chodzi w nim zwykle o drobiazgi, których równie dobrze mógłbym nie zauważyć. Jednym z moich najmilszych wspomnień z F:NV jest moment, kiedy późnym wieczorem uparłem się, że zanim pójdę spać, dojdę do Vegas, żeby je wreszcie zobaczyć. Bez rozmawiania z ludźmi, bez wykonywania żadnych zadań. Miałem jeszcze kawałeczek do przejścia, bo byłem przy sklepiku na skrzyżowaniu 188. Tej podróży długo nie zapomnę.

Czytaj dalej →

Fedrujemy: Czy teatr potrzebuje gier wideo? (3)

Wszyscy wstrzymujemy oddech czekając na to, czy Olaf będzie miał dzisiaj siły włączyć swojego wysłużonego laptopa i podzielić się informacjami na temat tego, dlaczego Nintendo 3DS zrewolucjonizuje rynek gier/powinno jak najszybciej zostać zapomniane (niepotrzebne skreślić). Ale że za długie wstrzymywanie oddechu może być szkodliwe dla zdrowia – na osłodę trzecia cześć tekstu „Czy teatr potrzebuje gier wideo”.

Czytaj dalej →