Co by tu zrobić z komentarzami

Na „Jawnych Snach” pojawia się coraz więcej komentatorów, a więc i komentarzy. Dyskusje idą w dziesiątki zagnieżdżonych wypowiedzi, czego nie potrafi w sposób wygodny udźwignąć obecny temat graficzny. Ponieważ problem ten poruszałem już kilka miesięcy temu w mailowych wymianach z Olafem, postanowiłem wreszcie zapytać Was czego oczekujecie po dobrym systemie komentarzy i co można z tym fantem zrobić.

Będący w użyciu interfejs skazuje nas na pewne niedogodności. Przy dłuższych dyskusjach wpisy robią się zbyt wąskie. Nie ma taga odpowiedzialnego za cytaty, więc śledzenie dyskusji bywa utrudnione. Nieobecne są inne elementy, jak możliwość oznaczania spoilerów czy linki do komentarzy. Brak też, póki co, możliwości zakładania sobie konta czytelnika, które służy do pozostawiania komentarzy i ich ewentualnej edycji.

Kiedyś nie było blogów i internetowych forów, a ludzie i tak dyskutowali. Szczęśliwi Grecy nie musieli martwić się o niewygodne interfejsy i braki w funkcjonalności.

To še neda

Ponieważ mamy do czynienia z WordPressem, musimy poruszać się w ramach jego wewnętrznych mechanizmów, co, bez wchodzenia w szczegóły techniczne, narzuca pewne ograniczenia. Zacznę więc od tego, czego nie będę w stanie zrobić w najbliższym otoczeniu czasotechnicznym.

  1. Zamiana całego jawnosnowego WordPressa na inne narzędzie, które daje większe możliwości. Byłoby to bezcelowe z każdej perspektywy: technicznej, funkcjonalnej, czasowej, zdroworozsądkowej.
  2. Uruchomienie osobnego forum. Raz, że rozczłonkowałoby nam to dyskusję, dwa, że wymagałoby dodatkowego czasu, zwłaszcza administracyjnego. Kierowałbym się raczej ku przeszczepieniu najlepszych elementów forów dyskusyjnych z zachowaniem komentarzy pod artykułami.
  3. Wpięcie zewnętrznego systemu komentarzy, jak Disqus lub Intense Debate. Te narzędzia załatwiają sporo problemów ale powodują też nowe, jak praktyczne odcięcie od możliwości modyfikowania ich zachowania bez dużych wydatków czasowych.

Co można zrobić (na szybko)

Pomimo ograniczeń, mogę pokusić się o szybkie usprawnienia i załatwienie następujących potrzeb:

  1. Ograniczenie wcięć przy zagnieżdżanych komentarzach by nie robiły się aż tak wąskie jak teraz, przy jednoczesnym zachowaniu drzewiastej struktury wypowiedzi. Być może z dodaniem możliwości zwijania/rozwijania gałęzi drzewka.
  2. Dodanie tagów odpowiedzialnych za cytaty i za spoilery. Spoilery mogłyby być ROTowane lub ukrywane kolorystycznie. Odkrycie ich wymagałoby kliknięcia w malutki przycisk (tak by działało to również na ekranach dotykowych).
  3. Możliwość założenia sobie konta w jawnosnowym Worpdressie, które to konto usuwałoby konieczność wpisywania swoich danych po raz kolejny za każdym razem, gdy ktoś z Was wyczyści swoje cookies. To rozwiązanie powinno też umożliwić edycję komentarzy już opublikowanych.
  4. Inne małe usprawnienia, jak podawanie bezpośredniego linku do komentarza przy samym komentarzu.

Do dzieła!

Prosiłbym Was o sugestie, opinie i ogólną dyskusję. Nie potrafię powiedzieć nic na temat terminów, w jakich realizowałbym poszczególne elementy ale chciałbym mieć jakąś bazę Waszych wypowiedzi do dalszego przemyślenia. Chodzi o to bym zmaksymalizował Wasze zadowolenie z każdej godziny poświęconej na ulepszenia (jakkolwiek by to brzmiało!).

Dzięki!

30 odpowiedzi do “Co by tu zrobić z komentarzami

  1. Bartłomiej Nagórski

    Brawo, Michał!

    Ja napisałem dzisiaj wcześniej:

    QUOTE Moim zdaniem w zupełności wystarczy trochę lepsza skórka do WP albo ew. jakiś Disqus czy inne rozszerzenie komentarzy. Jawne Sny to jednak w zamierzeniu nie miało być forum, porozmawiać zaś można też pod tekstem (jak ktoś nie wierzy, to niech zerknie na blog Wojtka Orlińskiego albo Blog de Bart, komcie szły w tysiące). /QUOTE

    Co do punktów które proponujesz:

    1. Ograniczenie wcięć – bardzo tak.
    2. Quote i Spoiler – bardzo tak. Osobiście lubię implementację tagu spoiler na stronie Eurogamer.
    3. Można dodać, aczkolwiek jest przecież możliwość użycia ogólnowordpresowego konta i gravatara (ja tak robię).
    4. Tak.

    Co do proponowanego systemu komciów, to Disqus jest całkiem niezły, kiedyś używałem go na swoim angielskim blogasku i sprawdzał się. Ale też dyskusje na nim zdecydowanie nie były zbyt długie, nie wiem też jak tam jest obecnie i czy nie ma lepszych alternatyw.

    Odpowiedz
  2. Bartłomiej Nagórski

    A przy okazji: może by tak jednak zmienić trochę skórkę i tę graficzkę powyżej? Obie rzeczy mocno generyczne, zwłaszcza ten kawałek plakatu z filmowej Alicji. Jak ma być kot z Cheshire, to może raczej ten growy?

    Odpowiedz
    1. nick_tymczasowy

      Ktoś z Młodych Obiecujących Polskich Twórców Komiksowych za bułke zapewne fajną grafike [z kotem!] by wykonał. Gdzie jak gdzie, ale na #jawne? Myślę, że niejeden by zrobił. Ba!-gryźliby się! I może moja wymyślać, ale Jawne rosną, były już na przynajmniej 1 plakacie i nie wiem jak Sz.Państwo [tj. Szanowna Redakcja i Równie Szanowni Dysputanci] ale wg mnie przydało by się logo. Mogłoby być nawet z kotem

      Odpowiedz
  3. Void

    Chciałbym by dyskusje zostały z artykułem, a nie przeniosły się na jakieś odległe forum.
    Najchętniej bym widział możliwość zwijania drzewek komentarzy. Zwężające się kolumny komentarzy muszą odejść. Wolę już przesuwać pasek na dole strony niż czytać komentarz w kolumnie o szerokości paru znaków.
    Użyteczny byłby link pomiędzy moim komentarzem a tym do którego się odnoszę.

    Odpowiedz
  4. Aleksander Borszowski

    Tak, tak, jak uważasz, tak. A ulepszenia wprowadzałbym stopniowo, dorzuć przede wszystkim quote, spoilery, mniejsze wcięcia i może ciut-trochę-nieco mniejszą czcionkę komentarzy, a potem zobaczymy, czego nam będzie trzeba.

    Zgadzam się z Bartkiem, że trzeba też pomyśleć o skórce, ale ten kot (choć jest taki, hm, bezpłciowy?) ma znacznie bardziej przyjazny uśmiech, niż kot McGee. A to jakoś wpływa na klimat całej strony.

    Odpowiedz
    1. GameBoy

      Ten banner to najsłabszy element tego bloga, bo ciągle przypomina mi o tym gniocie jaki popełnił Burton z Disney Company. Sprowadził kameralną wręcz książkę do poziomu śmiesznego, sztampowego fantasy z epickimi walkami dobra ze złem. Najgorsze, że większość osób kojarzy teraz „Alicję…” właśnie z tym potworkiem. Brrrr, szczerze nienawidzę tego filmu, nienawidzę…

      Odpowiedz
        1. Michał Ochnik

          No wiesz, te wszystkie podróże Alicji przez morza łez, wyścigi kumotrów, worpalne migbłystalne miecze, zmieniająca się jak w kalejdoskopie scenografia – przecież to kameralność pełną gębą!

          Odpowiedz
        2. GameBoy

          No to chyba trochę nieodpowiednie określenie książki, ale chodzi mi o to, że wydarzenia tam opisane na pewno nie były rozdmuchane na taką skalę jak te w filmie.
          Film Burtona jest wobec książki tym, czym byłby remake „12 gniewnych ludzi” zrealizowany jako film akcji. Przynajmniej ja to tak odbieram.
          Polecam obejrzeć „Coś z Alicji” Jana Svankmajera (i wszystko inne co wyreżyserował, prawdziwy geniusz) – film doskonale uchwycił senny, surrealistyczny klimat oryginału i właśnie tę „kameralność”. Jak dla mnie jest to najlepsza adaptacja Alicji, nawet mimo tego, że nie występuje w niej Kot z Chesire. :(

          No, ale chyba trochę odbiegliśmy od tematu.

          Odpowiedz
          1. zi3lona

            No kurczę, Depp, który wszelakich frików gra tak frikowato, jak się tylko da, w „Alicji…” wypadł blado, nijako i w ogóle do kitu. Strasznie się rozczarowałam, bo oczekiwałam podwójnej uczty (że Alicja i Burton to odjazd do kwadratu), a tu klapa…

            Ad rem – spojlery, i możliwość edycji to jest to. No i komentarze, które się nie zwężają.

      1. Pawel Frelik

        Czy mi się tylko wydaje czy jeden z wątków tej dyskusji to surrealistyczna wymiana na temat jakiegoś obrazka na blogu, którego największym atutem jest słowo?

        Odpowiedz
        1. Michał Gancarski Autor tekstu

          Estetyczne otoczenie słowa też jest ważne. Weź do ręki pracę z matematyki wypuszczoną ze ślicznego LaTeXu, a potem wyobraź ją sobie całą w Comic Sans. Będziesz miał trudność we wzięciu tej drugiej na poważnie, choć jej treść będzie taka sama. Przy czym dla mnie większym polem do poprawy na Jawnych Snach jest layout (rozłożenie elementów), niż look&feel.

          Odpowiedz
          1. Pawel Frelik

            Porównanie jest zupełnie nieadekwatne gdyż obecny banner zdecydowanie nie jest odpowiednikiem pracy z matematyki w Comic Sans. Poza tym – jak rozumiem – ten wpis i spodziewana dyskusja miały dotyczyć zupełnie czegoś innego niż nagłówek, który może w obecnej formie powisieć i nawet ropk dłużej.

          2. Pawel Frelik

            Porównanie jest zupełnie nieadekwatne gdyż obecny banner zdecydowanie nie jest odpowiednikiem pracy z matematyki w Comic Sans zaś podawanie takich ekstremalnych przykładów wypacza naturę mojej uwagi. Jak rozumiem, ten wpis i spodziewana dyskusja miały dotyczyć zupełnie czegoś innego niż nagłówek, który może w obecnej formie powisieć i nawet rok dłużej.

          3. Michał Gancarski Autor tekstu

            No cóż, to jest internet, tu się zbacza z tematu przy każdej nadarzającej się okazji :-) Przykład był z premedytacją hiperboliczny by zilustrować problem. Praca w Comic Sans też może zostać, bo jej treść się nie zmieni. Jedynie jej podświadomy odbiór będzie inny.

          4. Aleksander Borszowski

            IMHO jest, bo wystrój mógłby być lepszy. Kiedy mój znajomy po raz pierwszy się tu pojawił, kręcił na niego mocno nosem, a pewnie nie tylko on.

            Ale póki co funkcjonalność jest ważniejsza.

  5. Michał Ochnik

    Zgadzam się z większością dotychczasowych komentatorów.

    Dla forum – zdecydowane nie. W przypadku portalu esensja.pl spowodowało to istnienie swoistego forum-zombie, na którym nikt nie pisał. Poza tym, jak słusznie zauważył Bartłomiej, przykłady Blog De Bart czy bloga WO pokazują, że z powodzeniem można prowadzić długaśne dyskusje pod notką w komentarzach.

    Zwężanie komentarzy w nieskończoność musi zniknąć. Trzy stopnie zwężenia z powodzeniem wystarczą. Dodanie opcji cytowania jak najbardziej wskazane, aczkolwiek i bez tego można się obyć, na przykład pochylając tekst kursywą. Linki do poszczególnych komentarzy – w sumie dla mnie to fanaberia, ale rozumiem, że niektórym mogą się one przydać.

    Przydałaby się możliwość edycji postów.

    Odpowiedz
  6. Michał Gancarski Autor tekstu

    Dzięki za dotychczasowe komentarze. Za kwestie takie jak layout czy górna grafika nie dam rady się teraz zabrać (a jest za co, bo layout nie eksponuje odpowiednio bogatej bazy tekstów tutaj już nagromadzonych). Będę bezwzględnie zrywał najniżej wiszące owoce, które przy okazji dadzą najwięcej pożytku. Zapewne zacznę od wcięć. Zmniejszę je i dodam pewien zabieg graficzny (kontury po lewej), który umożliwi łatwą identyfikację poziomu wcięcia. Trochę jak na tym blogu:

    http://judithcurry.com/2012/09/03/the-hard-won-consensus/#comment-236253

    Odpowiedz
  7. Bartosz Grzesiowski

    Być może niezłym pomysłem byłoby również dodanie obsługi „plusowania” komentarzy? Zawsze chętniej śledziłem dyskusje na stronach, na których wątki z wyżej ocenionymi komentarzami znajdowały się na początku.

    Niekiedy bowiem autorzy wykorzystują komentarze dla przekazania prywatnych wiadomości, bądź też zamieszczają informacje z ostatniej chwili, o co zresztą nie mam pretensji, ale zepchnięcie takich wiadomości przez inne, wyżej ocenione, mogłoby pozwolić na łatwiejsze wychwycenie cenniejszych informacji.

    Odpowiedz
    1. Aleksander Borszowski

      Jestem na nie.

      Rozumiem, że ma to plusy, ale jest ciemniejsza strona – hivemind. Niepopularne opinie będą minusowane, mogą pojawić się osoby łakome uwagi i wytworzy się nieprzyjemny klimat. Spójrz na wykop i reddit – nie chodzi tam o rzeczowość komentarzy, a o podlizanie się hivemindowi, który często nie znosi sprzeciwu. Zbyt łatwo dochodzi do nadużyć takich systemów, bym był im przychylny.

      Odpowiedz
      1. GameBoy

        Również jestem na nie.

        „Niekiedy bowiem autorzy wykorzystują komentarze dla przekazania prywatnych wiadomości, bądź też zamieszczają informacje z ostatniej chwili, o co zresztą nie mam pretensji, ale zepchnięcie takich wiadomości przez inne, wyżej ocenione, mogłoby pozwolić na łatwiejsze wychwycenie cenniejszych informacji.”

        Tutaj raczej nie ma takich problemów – użytkowników nie jest dużo, wszyscy piszą raczej składnie, komentarzy również nie jest wiele, można wszystkie ogarnąć w 5-10 minut.
        Po co zaburzać kolejność pisanych postów?
        Poza tym wolę, by ludzie pisali i dyskutowali, niż tylko leniwie wciskali „łapkę w górę” i odchodzili z zadowoleniem. ;)

        Odpowiedz
  8. mrrruczit

    Komentarze na stronie, kontur po lewej, bez forum, bez plusowania, nowa grafika i logo by się przydały, acz to ma dla mnie najniższy priorytet.
    I propozycja – powiadomienie na maila o nowym komentarzu w wątku, w którym coś komentowałem. A jeśliby taka funkcjonalność była, to można by do tego dorzucić też wysyłanie informacji o nowym artykule i możliwość subskrybowania komentarzy (informacje o nowym komentarzu w wątku, w którym sam nie komentowałem). Niby są RSSy, ale mi bardzo by ułatwiło e-życie – jeszcze komuś?

    Odpowiedz
    1. Michał Gancarski Autor tekstu

      Powiadomienia mailowe dla komentatorów (nie dla autorów posta) są poza standardowymi możliwościami WordPressa, niemniej da się to dobudować. Jako notatkę dla siebie wrzucam jeszcze linki do RSSów z komentarzami (globalnymi i danego posta, bo te również są tworzone automatycznie przez WP).

      Odpowiedz
  9. deem

    Jajakolurker bym w ogóle prosił o rezygnację z wcięć na rzecz cytowania, nawet ręcznego jak na blogu wo, żeby nowe komentarze zawsze lądowały na końcu. Bo teraz jest tak, że czytam dyskusję, dochodzę do końca, potem przychodzę po dwóch dniach i widzę, że jest 10 nowych komentarzy, ale muszę znowu przejrzeć całą dyskusję, żeby je znaleźć.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *