Archiwa tagu: World of Warcraft

Avatar Days

Poniżej przypominam uroczy drobiazg sprzed lat: krótkometrażowy film paradokumentalny o irlandzkich graczach w “World of Warcraft”. Wiele lat temu pisałem o nim na łamach Polygamii, ale jakoś nigdy nie podzieliłem się nim na Jawnych Snach, a mam wrażenie że tej konkretnej publice może się on spodobać nawet bardziej.

Nie znajdziecie w nim co prawda wiele informacji o samej grze, ale za to “Avatar Days” kreśli urokliwy portret graczy poza ich wirtualnym habitatem, z drobnym twistem w postaci zastąpienia ludzi stosownymi awatarami z krainy Azeroth. Baśniowe sylwetki na tle szarej, deszczowej Irlandii i codziennych miejsc pracy (już to placu budowy, już to kolejnego równie szarego biura) jeszcze bardziej podkreślają ich status przybyszy z innego świata.

Lubię “Avatar Days” za kilka rzeczy: za to że nie traktuje swoich bohaterów jak kompletnych dziwaków, za lekko melancholijny nastrój, za ten kapitalny moment na końcu filmu, kiedy spod awatarów wyglądają faktyczni ludzie i uśmiechają się do swoich odbić w lustrze. Tak, spędzamy dużo czasu w wirtualnym świecie. Nie, to nie znaczy że jesteśmy nienormalni.

Był taki czas, że nosiłem “Avatar Days” na swoim PSP żeby okazjonalnie przypomnieć sobie, że nie tylko ja czasami czuję się w naszej rzeczywistości jak gość z drugiej strony ekranu. Potem mi przeszło. A dziś, gdy linia demarkacyjna między wirtualnym a realnym jest znacznie bardziej rozmyta niż w 2010 roku, widzę w tym filmie przede wszystkim świadectwo tego, jak bardzo ta stosunkowo niedawna przeszłość różni się od teraźniejszości w której przyszło nam żyć zaledwie parę lat później.

Skanujemy: ten odcinek w którym są tylko polskie teksty

Cicho i pusto ostatnimi czasy na Jawnych Snach, aż człowiek spodziewa się turlających chwastów, jak na Dzikim Zachodzie. Cóż jednak zrobić, skoro życie ciężkie zmusza do wytężonej pracy na różnych frontach, a na działalność hobbystyczną i pro bono, jaką uprawiamy w tym małym zakątku internetu, nie zostaje już wiele czasu.

Nie traćcie jednak nadziei! Jestem pewien, że zreaktywujemy się już niedługo i z siłą wodospadu zabierzemy za pisanie przeintelektualizowanych artykułów i bronienie spraw beznadziejnych, z czego w końcu jesteśmy znani w internetach. Pamiętajcie też, że zanim to nastąpi, Pawła Schreibera przeczytać możecie na łamach “Dwutygodnika” (ot choćby tu, tu czy tu), Olafa Szewczyka – w “Polityce” i “Wyborczej”, Aleksandra Borszowskiego – w “CD-Action”, na papierze i na stronie, Dawida Walerycha – na blogu Technopolis, zaś Michała Ochnika – na blogu Mistycyzm Popkulturowy. W międzyczasie zaś pozwolę sobie pt. Czytelnikom podrzucić garść ciekawych tekstów z różnych stron sieci, coby uprzyjemnić oczekiwanie na powrót niniejszego blogaska do formy.

Dark_Souls_05_NattyDread Czytaj dalej →

Skanujemy: No WoW, nolajf

„…a po zdanej sesji przyjemność gry wzrasta nawet dwukrotnie” – nie wiem dlaczego, ale akurat to zdanie z gamblerowej recenzji „Turoka” pióra Tadeusza Zielińskiego vel Zooltara (lub na odwrót) przypomniało mi się podczas lektury reportażu „Wojownicy cyberprzestrzeni” opublikowanego w dzisiejszym Dużym Formacie. Zieliński jest jednym z trzech bohaterów tekstu Macieja Wesołowskiego. Tekstu ciekawego, bo pokazującego niejednoznaczność grania w MMO, w tym przypadku w „World of Warcraft”. Wystarczy zacytować fragment:

Czytaj dalej →

Tekst konkursowy: Gry wideo i medialna anarchia codzienności

Pora na kolejny tekst konkursowy – tym razem nieco teoretyczny. Teoria symulakrów Jeana Baudrillarda to zdaniem wielu jedna z najlepszych diagnoz tego, co się dzieje w dzisiejszej kulturze. Autor dzisiejszego JawnoSnowego tekstu, Juliusz Konczalski (znany może niektórym jako autor „Polskiej Kroniki Gier”), pokazuje, że niedoceniane przez wielu gry wideo są dzisiaj być może jedną z najlepszych ilustracji tego, co chciał powiedzieć Baudrillard. Miłej lektury!

—-

Czytaj dalej →

Niech Moc będzie z nami! (AKTUALIZACJA!)

Szybka wrzutka, bo – jak słusznie zauważył w ponaglającym mailu Jakub Gwóźdź, stary znajomy z „World of Warcraft” – nie ma już na co czekać. Lada moment otworzy się dla nas nowa galaktyka i warto byłoby ustalić, gdzie się spotkamy. Albowiem zakładamy, że nie tylko nas dwóch ma ochotę odegrać jakąś rolę w wojnie Republiki z Imperium Sithów.

Dawno, dawno temu, w bardzo odległej od planety Tatooine galaktyce, na chwilę przed startem „World of Warcraft” umawialiśmy się na usenetowej grupie pl.rec.gry.komputerowe, że wbijemy razem na pierwszy europejski serwer anglojęzyczny na literę „S”. Czemu by nie nawiązać do tamtej tradycji dziś, u progu premiery…

Czytaj dalej →

Zamachowiec z Norwegii i gry komputerowe

Wolałbym, oczywiście, nie mieć tematu do napisania tej notki. Trudno mi wyrazić uczucia, jakie towarzyszą mi w myśleniu o tej bezsensownej zbrodni; ten tekst jednak nie będzie o moich uczuciach, tylko o tym, jakie są związki zamachowca i jego zamachu z grami komputerowymi w świetle jego krążącego po internecie „manifestu” (podpisanego nazwiskiem Andrew Berwick); nie podaję linka, bo one dziś pojawiają się i znikają – jeśli ktoś z was chce, to znajdzie. A rzecz jest, jak zwykle, bardziej skomplikowana niż media chciałyby to przedstawić.

Czytaj dalej →

Gry na pomoc Trzeciemu Światu Globalnemu Południu?

infoDev, agenda Banku Światowego zajmująca się wykorzystywaniem technologii informacyjnych do wspierania krajów rozwijających się, opublikowała raport „Converting the Virtual Economy into Development Potential”, poświęcony głównie formalnej i nieformalnej wymianie towarów i usług w grach sieciowych. To świetny pretekst, żeby poruszyć w Jawnych Snach kilka wątków: od wirtualnej ekonomii, przez myślenie o grach jako narzędziu rozwiązywania problemów „reala”, po etykę syntetycznych światów.

Czytaj dalej →

Skanujemy: Sześć milionów lat

Trafiłem na tę wiadomość zupełnie przypadkowo, w niecodziennym miejscu. Jako że do mojej wsi prenumerata dochodzi z poślizgiem, dopiero co miałem szansę przejrzeć przedostatni już obecnie numer brytyjskiego tygodnika naukowego „New Scientist”, ten datowany na 22 stycznia. W środku znalazłem recenzję książki Jane McGonigal „Reality is Broken: Why games make us better and how they can change the world” przygotowaną przez Catherine de Lange. McGonigal to jedno z ciekawszych piór opisujących kulturę interesującego nas medium, jej najnowsza praca na pewno też jest godna uwagi, co zresztą potwierdza opinia de Lange (kolejny powód, żeby wreszcie szarpnąć się na tego Kindle’a, psiakrew). Mam zatem nadzieję, że zainteresowało Was doniesienie o premierze. Ale to tak na marginesie. Czym innym chciałbym się podzielić.

Czytaj dalej →