A Ty co zrobisz dla Republiki?

„Wcale nie masz ochoty w to zagrać, wcale a wcale…” – próbuję sobie wmawiać, świadom, jak głęboko można wpaść w grę MMO i jak trudno potem się z tego wygrzebać. Powtarzam tę autosugestię jednak głównie dla czystego sumienia, że choć starałem się stawiać opór pokusie. Już wiem, że w niniejszym przypadku nie dam rady stać z boku. Muszę przynajmniej spróbować, przyjrzeć się temu światu od środka.

„Gwiezdne wojny”, jak się ostatnio okazało, są ważne dla wielu bywalców Jawnych Snów, nie od rzeczy będzie zatem umieszczenie tu najnowszej reklamówki „Star Wars: The Old Republic” – MMORPG-a, w którym chyba niektórzy z nas będą mieli okazję się spotkać. Z góry proszę, abyśmy wybrali ten sam serwer. Ja na pewno stanę w obronie Republiki (FTW!), prawdopodobnie w ramach jakiejś mniej oczywistej klasy niż Jedi – być może zagram Przemytnikiem.

Premiera, jeśli wierzyć deklaracjom, już pod koniec tego półrocza (chyba że umknął mi anons o kolejnym opóźnieniu).

Na pohybel wrażym Sithom!

8 odpowiedzi do “A Ty co zrobisz dla Republiki?

  1. Jakub Gwóźdź

    Do dziś żałuję, że w WoW grałem obmierzłymi aluchami, a nie dużo ciekawszą hordą – więc niemal na pewno wybiorę Ciemną Stronę.
    Ale też nawet nie próbuję się oszukiwać mówiąc „nie, nie zagram, nie dam się wciągnąć” :)

    Odpowiedz
  2. Paweł Schreiber

    Moje mocne postanowienie że nie zagram wynika z tego, że wciąż jestem wściekły na to, w jakim stanie Obsidian musiał wypuścić KOTORa 2, jedną z moich ukochanych gier RPG, i na to, że zabrano im tę serię, a ja tak strasznie czekałem na trójkę podobną fabularnie do dwójki. A teraz włączyłem sobie tego zwiastuna i usłyszałem głos Jennifer Hale/Bastili. I zdałem sobie sprawę, że pewnie zagram.
    (chociaż to nie znaczy, że za bardzo w tę grę wierzę, niestety…)

    Odpowiedz
    1. glowa711

      Jestem zimny, jak byłem, a odpowiadając na pytanie tytułowe, powiem 'nic’. Niestety, wszystko, tylko nie Star Wars – KoToR był ostatnim 'czymś’ z tegoż uniwersum, bardzo przeze mnie chwalonym.

      Odpowiedz
  3. Olaf Szewczyk Autor tekstu

    @Jakub Gwóźdź

    „Do dziś żałuję, że w WoW grałem obmierzłymi aluchami,”

    Zdrajca! Duel one111!!!

    …”a nie dużo ciekawszą hordą – więc niemal na pewno wybiorę Ciemną Stronę.”

    W uniwersum „Warcrafta” Horda przecież nie jest zła. Blizzard skonstruował tę opowieść tak, aby dało się polubić obie strony. „Gwiezdne wojny” to już z kolei tradycyjny podział na czarne i białe. A ja nie lubię odgrywać kanalii :/. Zupełnie siebie nie widzę po ciemnej stronie Mocy, zwłaszcza że to podobno przynależność nie tylko symboliczna. BioWare zapowiada mocne wątki fabularne dla każdej z klas – na co zresztą liczę.
    Przykro mi, Jakubie, ale chyba będę zmuszony reedukować Cię za pomocą fuzji laserowych i tym podobnych pomocy pedagogicznych :).

    Odpowiedz
    1. Antares

      Prawda, prawda! Czy jesteśmy gorsi dlatego, że mieszkamy na spękanej od słońca ziemi i wycinamy elfickie lasy? Ludzie od dawna robią to samo, a ich bracia w boju krasnoludy przeorałyby najchętniej całe Azeroth w poszukiwaniu złota. Niestety, niektórzy ulegają stereotypom, ale jak to mówią „It’s not easy being green”. Zug zug!

      Odpowiedz
      1. Jakub Gwóźdź

        Like.

        Gdyby to ode mnie zależało, to ułożyłbym rasy tak:
        Odważni, Szlachetni i Fajni: Orki, Trole, Gobliny, Krasnoludy, Worgeni

        Cio… wróć, Ciamajdowate Dranie: NElfy, Belfy, Taureny, Dreneje, Gnomy

        Nie jestem pewien Undeadów i Ludzi – ale ponieważ człowieki są większymi szujami, wrzucimy ich do Drani.

        Ehhh, jak dobrze, że mnie już do WoW-a nie ciągnie :P

        Also, jeszcze @Olaf w sprawie, że SW to czarne i białe. Tak, w pierwszej (kanonicznej, czyli ANH) części tak, podział był bardzo manichejski. Ale w kolejnych częściach? W Luke’u jest zło, w Vaderze dobro, mamy wewnętrzne walki, podróż bohatera itp, aż do odkupienia. Oczywiście, w MMORPG nie da się przedstawić tych wszystkich mitów i archetypów, jakimi upaćkana jest oryginalna trylogia, ale to nie znaczy, że trzeba się sztywno trzymać reguły: ciemna strona – dobra, jasna – zła.

        Odpowiedz
  4. Jakub Gwóźdź

    Blizzard skonstruował tę opowieść tak, że i jedna i druga strona ma antypatyczne rasy, i i jedną i drugą stronę da się polubić. Tylko hordę jakoś jakby bardziej. Dużo bardziej :)

    Bardzo jestem ciekaw, jak to wyjdzie w MMO Gwiezdnych Wojen, dlatego jednak Sith.

    Oraz to: praworządne imperium > terroryści z rebelii. (Zresztą, od momentu, gdy zobaczyłem Żywot Briana, nie jestem wstanie wesprzeć sercem żadnych rewolucjonistów :) )
    I tak, wiem, akcja SW:TOR toczy się na długo przed akcją filmów, ale jednak dziecięce sympatie jakoś tam każą się opowiedzieć przeciwko pierwowzorom tych masowych morderców, Jedi.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *