Tylko piksele: jeden z nas

Karl Ove Knausgård

„Geir Angell Øygarden, mój przyjaciel, autor książki Bagdad Indigo, pisał m.in. o tym, co Amerykanie odkryli podczas II wojny światowej – że tylko 20 proc. żołnierzy strzela po to, żeby zabić, i że bardzo trudno nakłonić ludzi do zabijania. Kiedy to wyszło na jaw, wymyślono programy, które silniej motywują, bo tworzą i uwzględniają wspólnotę. Zabija się wtedy dla innych, w ich obronie i oczywiście dehumanizuje się wroga.

Breivik o tym wiedział. Używał programów motywacyjnych do wprawiania się w przezwyciężaniu własnej niechęci do zabijania.

Byłem konsultantem Åsne Seierstad, autorki Księgarza z Kabulu i Dzieci Groznego, kiedy pisała książkę o Breviku En av oss (Jeden z nas). Uważam ją za pokoleniową. Sam też pisałem o Breiviku, rozmawiałem z dziennikarzami, którzy znali dokumenty policyjne. Trzęsę się, jak o nim mówię.

On przez rok grał jak opętany w gry komputerowe. Podczas procesu powiedział, że kiedy strzelał, był zdumiony, że nikt nie uciekał, wszyscy stali biernie, i że to wyglądało zupełnie inaczej niż w filmach, gdzie wszyscy w panice uciekają. Dla niego to nie byli ludzie, tylko piksele.

Pan grał w gry?
W latach 90. gry były trochę prostsze niż teraz, np. strzelało się z bunkra do nazistów. Potrafiłem grać całą noc i dzień bez przerwy. To jest ucieczka od tego, co nas otacza, i to właśnie charakteryzuje Breivika. Brak zakotwiczenia w rzeczywistości”.

(Karl Ove Knausgård w rozmowie z Katarzyną Bielas, Daję wam wybaczenie, Książki. Magazyn do Czytania 2014)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *