Author Archives: Łukasz Orbitowski

Latka lecą albo wołanie z grobu

Ostatnio ktoś mi powiedział, że się zestarzeję. Nie bardzo mam ochotę w to wierzyć, a i temu człowiekowi nie ufam, gdyż potem wydukał coś o śmierci, w co po prostu nie mogłem uwierzyć. Podobno młodość jest kwestią psychiki. To częściowa … Continue reading

Posted in Pełniej sprawni | Tagged , , , , , , , , , | 7 Comments

Jak to na wojence ładnie, kiedy pad z dłoni wypadnie

Leci w niebo ptaszek złoty Laur pokoju w dziobie niesie Czy doniesie? Nie doniesie Bo zastrzelił go pan w dresie. Autor nieznany (i poszukiwany) Wedle powszechnej opinii Dania nie jest potęgą militarną. Nie zawsze tak było. Mało tego, w przeszłości … Continue reading

Posted in Bez kategorii | Tagged , , , , | 4 Comments

Ameryka gnatem podzielona

Czasem jest tak, że rzeczy nieudane mówią o świecie więcej niż te, które wypaliły. Być może mamy do czynienia z moją nową metodą, odnalezioną przypadkiem jako osocze wewnętrznego ponuractwa. Najpierw napisałem tutaj, że nie podobał mi się „Infamous 2”, potem … Continue reading

Posted in Bez kategorii | Tagged , | 18 Comments

Oszukany w Los Angeles

Byłem w Los Angeles dwukrotnie i za każdym razem mi się nie podobało. Pierwszy raz pojechałem naprawdę, wiedziony złotym wyobrażeniem fabryki snów. Dostałem ponure bryły miasta rozsypane na górkach, do przesławnej plaży nie dopchałem się wcale ze względu na korki, … Continue reading

Posted in Przegrywamy, Tak jak w kinie | Tagged , , , , , , , | 19 Comments

Przeciw multiplayerowi

Niedawno przeczytałem, że tryb single należy już do przeszłości. W moim wyobrażeniu przypomina człowieka trawionego nieuleczalną chorobą nowotworową. Jeszcze dycha, coś tam powie, kiwnie nóżką, a nawet się przeleci, lecz wszyscy wiedzą swoje: „ani się obejrzymy, a będzie po chłopie”. … Continue reading

Posted in Bez kategorii | Tagged , , , | 5 Comments

Niesławnie złym będąc gorszym się uczynię

W starym, a więc dobrym rysunku Mleczki facet rzecze do faceta mniej więcej coś takiego: „Jest pan ankieterem i pyta się pan, co mi się nie podoba? Pan mi się nie podoba”. Ostatnio też tak mam, czy nawet bardziej, nie … Continue reading

Posted in Kultura | Tagged , , , , , , , , , , | 18 Comments

Zachód słońca

„Red Dead Redemption” obchodziłem jak dziwka dom Boży. Do serii „Grand Theft Auto” próbowałem przekonać się wielokrotnie, za każdym razem nieskutecznie. Miasto za wielkie i brzydkie straszliwie. Bohater też taki kostropaty. Nie mam problemów ze znalezieniem w sobie ośmiolatka, rozradowanego … Continue reading

Posted in Kultura | Tagged , | 12 Comments

Orbitowski w ulewie

Skończyłem „Heavy Rain” jakiś czas temu i dalej nie wiem, co myśleć. Najbardziej sensowne wydaje mi się stwierdzenie, że mamy w tym wypadku do czynienia z najciekawszą nieudaną grą, jaka kiedykolwiek się ukazała. Być może jej właściwy sens jeszcze się … Continue reading

Posted in Bez kategorii | Tagged | 4 Comments

Horror podwojony

Grałem w „Dead Space” w upiornym mieszkaniu o odrapanych ścianach, gdzie znicz służył za kubek na długopisy, a meble nosiły ślady ludzi umarłych: siedziałem w rogu ogromnego pokoju, spowity ciszą i dymem szluga, ściskałem tego peta w gębie, pada w … Continue reading

Posted in Kultura | Tagged , , , , , | 17 Comments

Nowe wraca

Gry dla mnie są czymś nowym, a zarazem starym. Wywołują sentymenty. Przeglądam właśnie pokaźny stosik dóbr wypożyczonych nieodpłatnie przez zacnego redaktora Szewczyka, bym zaczął tu pisać. Miło łechcą próżność (ktoś coś dał, abym ja również coś uczynił), ale przede wszystkim … Continue reading

Posted in Kultura, Retro | 7 Comments